Stowarzyszenie Pomocy Osobom z Problemami Emocjonalnymi "Spoza"

jeden procent

program do pit - darmowy
Grupa Wsparcia
Grupa Wsparcia - 29.10.2010 PDF Drukuj Email

Tradycyjne piątkowe spotkanie pogawędkowe przy ciasteczkach i chipsach… Grupki tematyczne i ogólne… Wszystkie, jak zawsze, ciepłe i sympatyczne. Jest się z kim podzielić przemyśleniami, odkryciami, wydarzeniami tygodnia, tym, co się udało pokonać, przełamać… Jest poczucie, że ma się komu to opowiedzieć… że ktoś się tym interesuje…

Tym razem grupa nie zakończyła się o standardowej godzinie. Zebrana ekipa przemieściła się kilka ulic dalej, by odprężyć zmysły podczas wieczoru kabaretowego. Występ okazał się całkiem miły i pozostawił sporo wrażeń… Teraz czas na ochłonięcie i przygotowanie się do kolejnego piątku…

 
Grupa Wsparcia - 16.10.2010 PDF Drukuj Email

NIESPODZIANKA! Na grupie wsparcia pojawiły się osoby, które ja widziałam po raz pierwszy, ale znane już grupie: Kasia i Andrzej. Ogłosili bardzo radosną informacją - zaręczyli się. Szczęście tak z nich emanowało, że nie sposób było się do nich nie uśmiechać. Przygotowali poczęstunek. Andrzej osobiście obsługiwał towarzystwo, dbając, by nikt nie został pominięty. Kasia każdemu pozwoliła zobaczyć pierścionek… Czuło się, że są ogromnie szczęśliwi… i chcą się podzielić tym szczęściem ze wszystkimi… zarazić…

Było to tak niesamowite i optymistyczne wydarzenie, że naładowało mnie energetycznie - i myślę, że wszystkich obecnych - co najmniej na tydzień… Tak rzadko spotykam szczęście wymalowane w ten sposób na twarzach ludzi, że po prostu mnie to rozbraja. Można mieć przemęczony i depresyjny dzień / tydzień / miesiąc, a jedno takie wydarzenie niweluje wszystko… to wszystko nie ma znaczenia, bo zdarzył się mały cud - dwoje ludzi się odnalazło na świecie… i jeszcze chcą się tą radością podzielić! Dać nadzieję, że wszystko jest możliwe, wszystko się może zdarzyć, a szczęście naprawdę istnieje!

KASIU i ANDRZEJU – ŻYCZYMY WAM, ŻEBY TO SZCZĘŚCIE BYŁO ZAWSZE TAKIE, JAK PIERWSZEGO DNIA; ŻEBY GWIAZDY W WASZYCH OCZACH PŁONĘŁY DO KOŃCA ŚWIATA; ŻEBY LOS WAM ZAWSZE SPRZYJAŁ, BO ODWAGĘ MACIE OGROMNĄ [NIEŁATWO SIĘ ZWIĄZAĆ I WYTRZYMAĆ Z DRUGIM CZŁOWIEKIEM ;)]; ŻEBY WSZYSTKIE DNI W WASZYM ŻYCIU BYŁY POGODNE…

I dziękujemy, że mieliście ochotę podzielić się dobrym nastrojem z nami.

 
Grupa Wsparcia - 01.10.2010 PDF Drukuj Email

Pierwszego spotkałam Andrzeja Rybińskiego znakującego podwórko dymkiem papierosowym… Wykręcał się, że to nie o papierosa chodzi, tylko czeka na Tomka oddelegowanego do misji nabycia pompki. Pompka miała zastępować płuca podczas warsztatów muzycznych… A delegacja miała na celu wyzwalanie w Tomku poczucia samodzielności…

Po zajęciach muzycznych dołączyliśmy do reszty grupy, która zdążyła się w międzyczasie skompletować. Mirek rytualnie zasypał nas ulotkami – akwaria, psy, koty… Radek zafascynowany pokazywał mi swoje ulubione rybki, opowiadał o gigantycznym akwarium, które kiedyś mieli w domu i o tym, że znów chciałby mieć rybki… Tomek z kolei, wzorując się na zdjęciu z prospektu, narysował kota. Wyszło mu to rewelacyjnie! Kota na pamiątkę dostała mama Radka 

Mirek przyniósł także swoje rysunki z politechniki. Transformatory, fazy, opornice, rury w przekrojach i symbolach technicznych… Dla mnie zrozumiałe prawie w tym samym stopniu, co pismo obrazkowe, ale nie da się nie docenić staranności, równości i precyzji kresek… Mirek nie miał najlepszego humoru. Skończył mu się staż z urzędu pracy. Pracodawca nie przedłuży umowy…

Krzysiek jak zwykle w doskonałym nastroju, sypiący anegdotami i pikantnym dowcipem…

Jednak najmocniejszy akcent spotkania zawdzięczamy Andrzejowi:

„Musimy szybko korzystać z życia, bo nam ucieka”…

 
Grupa Wsparcia - 24.09.2010 PDF Drukuj Email

Piątkowe popołudnie. Lokal w podwórku przy ulicy Targowej wypełniony prawie po brzegi. Gwar. Rozpoczyna się grupa wsparcia dla osób niepełnosprawnych pod ciepłym spojrzeniem Agnieszki Żarneckiej i Małgosi Rupar.

Jestem nową wolontariuszką SPOZA i będę pisać co nieco o tym, co się tutaj dzieje…

Pozytywną energię czuje się tu od wejścia. Zanim zdążyłam się zestresować i zawstydzić tym, że jestem w gronie zupełnie nowych ludzi – bo wybitnie nieśmiała jestem – już byłam zapoznana z Krzyśkiem, Michałem i Tomkiem, którzy tworzyli komitet powitalny dla wszystkich przybywających.

Wokół centralnie ustawionego stołu, każdy wybrał dla siebie miejsce – dusze towarzystwa w środku, nieśmiali w rogach… Kto miał ochotę, skorzystał z warsztatów muzycznych prowadzonych przez Andrzeja Rybińskiego, które odbywały się w pokoju obok.

W spotkaniu uczestniczyło w porywach do 20 osób – każda odrębną osobowością, każda niepowtarzalna, ze swoimi własnymi pasjami i emocjami, ale wszystkie połączone radością, która wprost z nich wypływała. Czy to była radość chwili wspólnego spotkania? Radość, że ktoś stworzył miejsce i przyjazną atmosferę, które daje możliwość rozwoju i rozrywki dostępnej do niedawna wyłącznie dla pełnosprawnych? Czy może to po prostu radość życia? Uważam, że warto się o tym przekonać… Dlatego zamierzam uczestniczyć w kolejnych spotkaniach.

Każdy z uczestników jest kimś wartościowym i wartym poznania. Nie zdołałam poznać bliżej wszystkich, bo czas był ograniczony… Uczynny Michał, który z uśmiechem obsługuje obecnych i z pasją opowiada o swoich studiach psychologicznych, do których podchodzi bardzo ambitnie i zamierza wybrać dwie specjalizacje… Energetycznie naładowany najmłodszy z uczestników – Tomek, który zaraża dobrym nastrojem i budzi sympatię od pierwszego spojrzenia… Kasia… cicha, z pasją do śpiewania, w które angażuje się całą sobą tak mocno, że aż zamyka oczy… Krzysztof… oficjalnie Krzysztof, ale na co dzień Krzysiek… intrygujący, z ciętym, bardzo inteligentnym dowcipem… Sławek – otwarty na nowe umiejętności… lubi uczestniczyć w warsztatach muzycznych, chciałby się nauczyć poruszania w internecie… Mirek, z dużą wiedzą w różnych dziedzinach, którą chętnie się dzieli z innymi… Andrzej, który z poziomu swojego wózka chłonie wszystko co się dzieje, a uśmiech praktycznie nie opuszcza jego twarzy…

Chciałabym obudzić w innych fascynację, którą we mnie obudziło to spotkanie. Fascynację radością, którą noszą w sobie uczestnicy grupy. Otwartością, którą mają na innych. Umiejętnością przełamywania swoich słabości, której chciałabym się od nich nauczyć… Zapraszam do zatrzymania się na chwilę i przyjrzenia wartościom, które przecież dla wszystkich są ważne i sprawiają, że świat staje się lepszy…