|
Warsztaty Muzyczne - 29.10.2010 |
|
|
|
|
Małe święto - sprzęt muzyczny wreszcie zaczął nam sprzyjać. Po chwili strachu i rozpaczy, że znów nie mamy instrumentu, ponieważ odmówił współpracy, kolektywnie podjęliśmy działania reanimacyjne. Keyboard odżył… Mało tego - odzyskał swą pierwotną świetność - dał głos ze wszystkich klawiszy i nawet akordy udźwignął…
Wyjątkowo dużo osób wzięło dziś udział w warsztatach muzycznych. Im nas więcej, tym weselej. Na efekt nie ma reguły… Czasem udaje nam się trafiać w dźwięk, który Andrzej zagra, a czasem nie… Zazwyczaj po godzinie jesteśmy nieźle rozkręceni i Andrzej okazuje zadowolenie… Już udaje nam się zaśpiewać na głosy, chociaż nie jest to łatwe… Słyszeć inne głosy i utrzymać swój na miejscu… ;) Nie byłam w stanie zapanować nad głupawką, kiedy Kasia w trakcie zwrotki wybuchała śmiechem, bo słyszała, że ledwo daję radę wyciągać wysokie soprany… A Andrzej był bezlitosny: „śpiewasz od tego dźwięku”. Krzyś czasem żartuje: „to w jakiej tonacji śpiewamy? Odór czy ramol?” Naprawdę jest wesoło. Z wielką radością się przychodzi…
|
|
|
Warsztaty Muzyczne - 16.10.2010 |
|
|
|
|
Bez opamiętania ćwiczyliśmy kolędę „Dzisiaj w Betlejem”. Andrzej wyposażony był - dzięki uprzejmości Michała - w keyboard. Niestety urządzenie wykazało się sporą złośliwością nie chcąc grać akordów i częstując nas wyłącznie pojedynczymi tonami. Nieprzychylność przedmiotów martwych rekompensowali uczestnicy warsztatów muzycznych - coraz lepiej wychodzi nam trafianie w dźwięki podawane przez Andrzeja… Może jeszcze coś nam wyjdzie z tego śpiewania na głosy…
Druga część zajęć była bardziej refleksyjna. Andrzej przyniósł - obiecane Kasi - kasety ze swoimi nagraniami. Śpiewał piosenki anglojęzyczne światowych sław… Z takim odtworzeniem głosu wykonawcy, że aż trudno było odróżnić od oryginału. Obudziły się wspomnienia, bo piosenki stare… w dodatku wszystkie romantyczne…Warsztaty się przeciągnęły i kilka razy z drugiego pokoju wołano nas, bo… Zapraszamy do poczytania o grupie wsparcia …
|
|
|
Warsztaty Muzyczne - 01.10.2010 |
|
|
|
|
Andrzej przyniósł na dzisiejsze zajęcia instrument, który nazywał FIFUŁKĄ. Fifułka po przeszukaniu zasobów internetowych okazała się banalnie zwaną HARMONIJKĄ KLAWISZOWĄ, ewentualnie MELODYKĄ…
Role zostały przydzielone na wstępie – Tomek zastępuje pompkę, której nie udało się nabyć w okolicznych sklepach, Andrzej obsługuje klawisze, reszta śpiewa. Plan bardzo ambitny – do świąt opanować trzy kolędy śpiewane na głosy… Zaczęliśmy od „Dzisiaj w Betlejem”. Jednak Tomek to chucherko - jego płuca nie przetrzymały dęcia. Zmienił go Michał. Dodatkowo chór zasiliła Jola i Krzysiek. Krzyś był głosem dnia.
|
|
|
Warsztaty Muzyczne - 24.09.2010 |
|
|
|
|
Witamy na warsztatach muzycznych Stowarzyszenia SPOZA. Zajęcia prowadzone przez Andrzeja Rybińskiego odbywają się w każdy piątek od 15:00 do 16:00, a uczestnikiem może zostać każda osoba posiadająca orzeczenie o niepełnosprawności.
Dzisiaj Andrzej z cierpliwością anioła tłumaczył nam zasady śpiewania w kanonie i do znudzenia bez okazania znudzenia wysłuchiwał kolejnych powtórzeń: „Panie Janie, Panie Janie…” Śpiewaliśmy w różnych wariantach: kobiety pierwsze, mężczyźni dołączają, każdy solo, wszyscy razem, każdy jako osobny głos dołączający… Wesołości przy tym było co niemiara.
|
|
|